«

»

Cze 21

KONFERENCJE 2017 – DZIEŃ I

KONFERENCJA MP3 - DZIEŃ I (139 pobrań)

KONFERENCJA DZIEŃ I (96 pobrań)

Dzień I – Kim Jestem? Moja Tożsamość.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Wyruszyliśmy w drogę do Matki, niektórzy może po raz pierwszy tym większe gratulacje dla was! Tematem przewodnim pielgrzymki są słowa: Idźcie i głoście. To esencja chrześcijaństwa.

W tym momencie w naszej głowie może się pojawić pytanie: jest potrzeba? w Polsce ? W katolickim kraju, gdzie większość to ludzie ochrzczeni? Kiedy widzę dzieci, które nie potrafią powiedzieć Zdrowaś Maryjo, powoli nie wiedzą co to Kościół i jego doświadczenie, kiedy gimnazjalista odmawia koronkę i mówi: Ojcze przedwieczny ofiaruję Ci ciało i krew duszę i ubóstwo (tak i to wcale nie śmieszne). To jest jasne, że sprawy nie przybierają dobrego obrotu. Nie chce tu uprawiać czarnowidztwa, ale czym żyje budowany przez ochrzczonych świat?

Trzeba więc wyruszać z dobrą nowiną jak najprędzej. Kto ma to robić? Ty i ja! To o nas i do nas chrześcijan Jezus mówi: Wy jesteście solą ziemi, wy jesteście światłem świata. Chciałbym byśmy dziś skupili się na tym fragmencie. Ponieważ mówi on o fundamentalnej dla głoszącego Ewangelię sprawie: mojej i Twojej tożsamości. Muszę wiedzieć kim jestem w tym świecie, skąd się wziąłem i jakie jest moje zadanie inaczej będę zagubiony. Zastanówmy się nad tym.

Ty i ja jesteśmy solą. Co to znaczy?

1) Historycy podają, że sól w imperium rzymskim w pierwszym wieku naszej ery kosztowała – w przeliczeniu – około 2400 zł za kilogram. To ogromna kwota! Sól była bardzo cenna i państwo zabraniało wywożenia jej za granicę. Czasem żołnierzom wypłacano żołd właśnie w soli, nie w denarach. Myślę, że to jest pierwsze co powinniśmy usłyszeć: Jesteśmy cenni: jesteś bardzo cenny i umiłowany przez twego Ojca w niebie. Zanim wyruszysz aby głosić innym miłość Boga i jego obecność, sam musisz tego doświadczyć.  W znanej nam wszystkim pieśni barka śpiewamy: O Panie to ty na mnie spojrzałeś, Twoje usta dziś wyrzekły me imię, swoją barkę pozostawiam na brzegu, razem z Tobą chce iść by zacząć dziś łów. Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, że zanim barka zostaje na brzegu, zanim porzucam to co moje, żeby głosić Boga to Bóg na mnie patrzy i wypowiada moje imię. Zapraszam Cię teraz do ćwiczenia: dotknij teraz swego serca, poczuj jego bicie. To Bóg mówi Ci nieustannie kocham Cię, kocham Cię…

W księdze Mądrości autor mówi o Bogu w następujący sposób: Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia, niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś, bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego uczynił. Skoro jesteś to Bóg się tobą nie brzydzi. Nie jesteś dziełem przypadku. Pierwsze pytanie: jak myślisz o swoim życiu ?

Bóg mówi Ci coś więcej – tyś moim – jesteś chrześcijaninem, należysz do mnie, Ja się Tobą opiekuje i do mnie zmierzasz. Czy uświadamiasz sobie to, że masz najpotężniejszego Ojca na świecie? Wracaj do tych korzeni codziennie, uświadamiaj sobie tę prawdę. Jesteś synem/ córką potężnego Ojca. Twoje chrześcijaństwo jest bardzo cenne, to powód do dumy.

2)Twoje chrześcijaństwo jest potrzebne światu. Być solą znaczy mieć wartości konserwujące, mieć moc do przemiany świata. Dawniej, gdy nie było prądu i lodówek solono, obficie mięso, zwłaszcza latem, gdy było ciepło, gdy zachodziło niebezpieczeństwo szybkiego psucia się. Sól jest nie tylko ważną przyprawą do potraw, bo daje smak, ale także środkiem chroniącym przed zepsuciem.  Jesteśmy więc od tego, by smak ziemi, smak ludzi, smak świata był lepszy, strawniejszy, przyjemniejszy.

Sól przenika potrawę. Niedobrze się dzieje, gdy my jako chrześcijanie trwamy  w zamkniętych enklawach oddzielając  się od „zepsutego świata”. Często mówimy: nie chodzi do Kościoła, jest za aborcją, wyśmiewa się z wiary, nie będę z nim przebywał. Obrażony na świat chrześcijanin – jakie to smutne. Ty masz właśnie w tym skażonym świecie być i robić swoje.

Tu stają mi przed oczyma dwa obrazy. Pierwszy to przystanek Jezus. Ewangelizacyjna inicjatywa działająca przy Woodstocku, na którym tysiące młodych ludzi szuka szczęścia w  alkoholu, narkotykach, przygodnych relacjach, głośnej muzyce itp. Pośród nich księża, zakonnice, młodzi ludzie z uśmiechem na twarzy, zakochani w Jezusie. Dwójka ewangelizatorów rozmawia, ze zbuntowaną dziewczyną, cała w kolczykach i tatuażach, na głowie coś dziwnego. Dzielą się z nią swoją wiarą, nie naciskają, nie agitują. Po godzinie zbuntowana nastolatka zmienia nastawienie, w oczach pojawiają się łzy. Kiedyś chodziłam do Kościoła – mówi, ale po rozstaniu rodziców przestałam. Dziękuję za tę rozmowę. Nie wiem jak to się dalej skończyło, ale wierzę, że ziarno zostało zasiane. Świat nas potrzebuje.

Drugi obrazek to król TVN (sam tak o sobie mówi) i jego program czyli Kuba Wojewódzki (moim zdaniem biedny człowiek). Pamiętam jak wielkie wrażenie zrobił na mnie odcinek, w którym zaprosił Roberta Friedriecha zwanego Litzą, znanego pewnie większości muzyka Luxtorpedy i Arki Noego. Na sofie siedzi Litza i młodzi z programu X – Factor. Młode gwiazdki są  tuż przed finałem, słucham z zaciekawieniem, rozmowa schodzi na temat wiary. Finaliści X- factor zmieszani, jakby wstydzili się rozmawiać o wierze. Pośród nich ich idol Litza, który z niejednego pieca chleb jadł, opowiada o swojej relacji z Jezusem, nie wstydzi się swojej tożsamości, w studiu cisza, nawet Wojewódzki nie przerywa, a młodzi ludzie słuchają tej mowy jak kazania. Świat nas potrzebuje. Potrzebuje naszego świadectwa, potrzebuje normalnego chrześcijaństwa.

Jest jednak problem. Mówi o tym Słowo: Lecz jeśli sól utraci swój smak na nic się nie przyda. Może być tak, że utracę smak, że będę się wstydził tego kim jestem, że będę się zapierał swojej tożsamości, bądź o niej zapomnę i zostanę katolikiem BMW. Wiesz co to znaczy? Bierny, mierny, ale wierny. Taki nie narzucający się nikomu katolik. Tylko wówczas szansa, na to, że posolę ten świat jest nikła.

Mam wrażenie, że czasem wstydzimy się naszej relacji z Jezusem. Niedawno słyszałem świadectwo pani z kabaretu Mumio, która mówiła, że jak jedzie pociągiem w Warsie to się zastanawia czy się przeżegnać, mówiła, że jeśli na planie ma książeczkę, lub różaniec w torebce, a obok kamerzysta czyta Dalajlamę to prawdopodobnie on jest traktowany jako ktoś poszukujący, a ona ma siebie za kogoś zacofanego. Dlaczego tak jest, że my mamy siebie i swoją wiarę za coś bezwartościowego? Największy skarb, traktujemy jak coś co trzeba ukryć i schować.

Nie powiem, że byłem w Kościele, bo co to będzie? Jak się dowiedzą, że na rekolekcjach, czy pielgrzymce to już w ogóle obciach. Nie przeżegnam się przed Kościołem, lub kiedy przechodzi osoba duchowna nie pozdrowię w niej Chrystusa. Pomodlić się przed posiłkiem kiedy siedzę w Mc Donalds, a ludzie patrzą? To takie staroświeckie. Czy to nie Twoje myślenie?

Sługa Boży ks. Blachnicki wygłosił kiedyś konferencję n/t skutecznego świadectwa. Zastanawiał się nad nieskutecznością świadectwa tak wielu katolików. Jeżeli w Polsce 40 % Polaków regularnie uczestniczy w niedzielnej Mszy św., to dlaczego kościoły powoli, ale pustoszeją. Nie widać dzieci i młodzieży… ci, co są to garstka. Ks. Blachnicki pisze: „Ktoś obliczył, że w tradycyjnych środowiskach chrześcijańskich trzeba około tysiąca chrześcijan i czterech duchownych, aby jednego człowieka w ciągu roku przyprowadzić do Chrystusa”.

Tysiąc chrześcijan i czterech duchownych by jednego sprowadzić do Boga? O czym to świadczy ? Nie będę komentował. Sam wiesz. Sól traci swój smak, chrześcijanin zapomina o swojej tożsamości.

Jakie wygląda Twoje chrześcijaństwo na dzień dzisiejszy? Czy nie jest tak, że w szkole/ pracy jesteś inny, w domu inny, a na pielgrzymce jeszcze inny? Dziś Bóg przypomina – wybrałem Cię ze świata, jesteś i masz być solą ziemi. Iść i głosić to po pierwsze nie wstydzić się swojej tożsamości. Codziennie stając przed lustrem, nawet kiedy nie wyglądasz najlepiej trzeba sobie powtarzać mów sobie: Jestem chrześcijaninem, a to brzmi dumnie – tego nie trzeba się wstydzić.

Tyle starczy, niech Ci Bóg błogosławi, wspieram Cię modlitwą, na drodze do odkrywania piękna chrześcijaństwa. Bądź dzielny, bo do takich należy królestwo niebieskie ! Do jutra!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *